HUNTER
Ten wyraz jej twarzy wypalił się w moim sercu. A słowa, które wykrzyczała w naszym łączu telepatycznym, pierwsze słowa w tej uświęconej więzi, brzmiały: „Odejdź!”.
Od tamtej pory tkwiłem w emocjonalnym swobodnym spadku.
Strach. Beznadzieja. Niepokój. Rozpacz. Wszystko uderzyło we mnie naraz, gdy kluczyłem między drzewami. Ból rykoszetem rozchodził się po moim ciele za każdym razem, gdy serc






