KAT
Hunter obserwował mnie uważnie, gdy wpatrywałam się w otwartą teczkę w moich dłoniach. Czułam jego wzrok na swojej twarzy, na palcach zaciskających się na papierze, na moim oddechu, który zamiast przyspieszyć, zwolnił. Czekał na gniew. Na krzyk. Na to, że w końcu znów na niego wybuchnę.
Ale wszystko we mnie ucichło.
Otaczający nas gabinet zszedł na dalszy plan, gdy ponownie spojrzałam na pierw






