KAT
Na początku nie wiedziałam, co we mnie wstąpiło.
To nie było szaleństwo. To nie była słabość.
To była moja wilczyca omega, bardziej czujna i chętna niż kiedykolwiek wcześniej, stawiająca czoła wyzwaniu z szeroko otwartymi oczami. Nie wzięła tego mylnie za niewinność czy romans. Doskonale wiedziała, co to było – zmiana układu sił, zaproszenie. Test. I odpowiedziała na niego bez wahania, zalewaj






