– Przyjmę tę pracę, Danielu, i nic nie jest w stanie zmienić mojego zdania – powiedziała Lisa. Daniel wpatrywał się w nią przez kilka sekund bez słowa, po czym po prostu odwrócił się i odszedł.
Gdy Daniel wyszedł, Lisa opadła ze zmęczeniem na kanapę. Przez całe życie pragnęła jedynie szczęścia i wolności, by móc robić to, co tak bardzo kochała.
Nigdy nie życzyła sobie takiego losu, ani dla siebie






