– To nic. Wszystko w porządku, Williamie. Dziękuję za troskę – powiedział Daniel, a Williams mruknął potwierdzająco, po czym wyszedł z gabinetu.
Gdy tylko znalazł się za drzwiami, zatrzymał się na chwilę. Nigdy wcześniej nie widział swojego szefa w takim stanie. Mógł być tylko jeden powód takiego zachowania – Lisa, pomyślał.
Tylko ona potrafiła sprawić, że czuł się tak słaby i zagubiony. Zastanawi






