– Co? Czy mam coś na twarzy? – zapytał Alfred, a Isabella prychnęła.
– Tak. Ma pan takie same oczy jak ja i moje siostry. Jestem po prostu zaskoczona. Cóż, jestem Isabella – powiedziała Isabella, wyciągając swoje małe rączki na powitanie. Alfred zachichotał, wpatrując się w małe dłonie Isabelli. Boże!! Zastanawiał się, skąd to małe dziecko czerpie swoją odwagę.
– Jestem Alfred Kings – powiedział






