Nastała noc, a Lisa obudziła się ze snu. Otworzyła oczy i rozejrzała się po pokoju. Alfreda, który siedział przy niej, zanim zasnęła, już tam nie było.
Westchnęła cicho i usiadła prosto na łóżku, rozglądając się po sypialni. Wspomnienia tego, jak Daniel próbował siłą się do niej zbliżyć, napłynęły do jej głowy jak błyskawica.
Gdyby Alfred nie wszedł, by go powstrzymać... Zamknęła na chwilę oczy i






