Katherine:
„Co to znaczy, że wyjechała…?”
„Wyjechała, słyszałaś, Katherine. Leonardo zabrał ją do watahy i pojechała z nim. Jeśli zamierzasz…”
„Zajmę się sprawami” – powiedziałam, słysząc nadchodzącego Jacoba. Myśl o tym, że on o tym usłyszy, nie była czymś, czego pragnęłam, i wiedziałam na pewno, że nie potrzebuję, by o tym wiedział. „Dziękuję, Clarice”.
„Z kim rozmawiałaś?” – zapytał Jacob, obse






