Alaria:
„Enzo?” – zapytałam, marszcząc brwi, gdy wyczułam jego zapach.
Wyszłam z salonu, gdzie bawił się Ashton. W tym momencie nie byłam w stanie pozwolić mu zniknąć mi z oczu. Strach, że coś mu się stanie, trawił mnie i choć wiedziałam, że jest bezpieczny w domu swojego ojca, nie mogłam przestać się martwić.
Spojrzał na mnie, a ja nie mogłam powstrzymać pragnienia, by go przytulić. Wiedziałam, ż






