Alaria:
– Mamo! – zawołał Ashton, sprawiając, że zmarszczyłam brwi, słysząc strach w jego głosie.
Zarówno Enzo, jak i ja popędziliśmy do jego pokoju. Nie wiedziałam nawet, jak Alfie udało się to zrobić, ale byłam wdzięczna za fakt, że Ashton zobaczy ojca przynajmniej stojącego o własnych siłach. Wiele to dla mnie znaczyło i wiedziałam, że dla Ashtona dorastanie u boku ojca znaczyło tyle samo.
– Je






