Enzo:
– Wszystko cię boli – stwierdziła Alaria, wychodząc ze mną z pokoju.
Zmarszczyłem brwi i wziąłem głęboki oddech, podczas gdy ona pokręciła na mnie głową.
– Naprawdę nie powinieneś był wychodzić ze szpitala, Enzo.
– I przegapić taką okazję? Myślę, że to było przeznaczenie – powiedziałem, a ona się zarumieniła. Wzięła mnie pod rękę i poprowadziła w stronę części wypoczynkowej, która znajdowała






