Enzo:
– Nie martw się, Yasmin jest z nami bezpieczna, Enzo. Naprawdę nie musisz robić ze wszystkiego wielkiej sprawy tylko dlatego, że coś nie idzie zgodnie z twoim planem – powiedział Jacob, krzyżując ramiona na piersi.
– TY JEBANY KUTASIE…
– Ty, rozumiem twój gniew. Zakładam, że jesteś ojcem dziewczyny, Matias – rzekł Jacob, a Matias wydał z siebie cichy, ostrzegawczy warkot.
– Gdzie jest moja c






