Leonardo:
Objąłem Yasmin ramionami, przyciskając ją do piersi, gdy wypuściła z siebie ciężki oddech.
Jej oczy spotkały się z moimi i zacisnęła ramiona wokół mnie, przytulając się mocno. Wydała z siebie szloch, a ja pocałowałem ją w skroń, pozwalając ustom zatrzymać się tam przez chwilę, zanim spojrzałem na leżące ciało zdziczałego.
Jego serce całkowicie się zatrzymało i wiedziałem, że jego śmierć






