Alaria:
– Mamo! – zawołał Ashton, biegnąc w moją stronę, co wywołało uśmiech na mojej twarzy.
Objęłam ramionami mojego chłopca, przyciągając go do piersi, a on się uśmiechnął. – Witaj, maleństwo, jak się masz? Jak było w szkole?
– Było dobrze! Tak bardzo za tobą tęskniłem! – powiedział, sprawiając, że się uśmiechnęłam. Pocałowałam go w czoło, po czym przytulił mnie mocno, sprawiając, że serce mi z






