– Lubię twoją kuchnię, ale ty dla mnie nie ugotujesz – odpowiedział Samuel dźwięcznym i czystym głosem. Jego aura wydawała się bardziej królewska niż kiedykolwiek.
Czerwone usta Kathleen zacisnęły się. Odmówiła rozmowy.
Samuel jadł w ciszy.
Prawda była taka, że zadowalała go sama możliwość siedzenia tam i dzielenia z nią posiłku w spokoju. Nie śmiał nawet marzyć o czymś więcej.
Mimo to serce go bo






