Charles zacieśnił uścisk wokół Clarissy.
Była blada jak ściana; na jej twarzy nie było nawet najmniejszego śladu koloru.
Jej stan pogarszał się z każdą sekundą.
Kathleen obserwowała stan Clarissy. Wiedziała, że dziewczyna jest na skraju śmierci.
Charles zgrzytnął zębami, zwracając się do służby:
— Dajcie mi pierścionek!
Wystraszona wściekłym wyrazem twarzy Charlesa, służba bez zbędnej zwłoki podał






