Tyson odetchnął z ulgą.
Pan Macari jednak nie jest dzisiaj sarkastyczny.
– Czy ludzie Vanessy pojechali do willi? – zapytał Samuel.
– Wysłali zwiadowców, żeby zebrać informacje – zameldował Tyson. – W odpowiedzi przekazałem naszej ochronie przedmioty zgodnie z pańskimi instrukcjami, panie Macari. Powinni wykonać ruch dziś w nocy.
– Dobrze – powiedział spokojnie Samuel. – Niech dziś w nocy wykonają






