– Naprawdę o tym zapomniałam – powiedziała Kathleen niezręcznie.
– Nie martw się. Nie puszczę mu tego tak łatwo – rzekł Samuel lodowatym i władczym tonem.
– W takim razie mogę ci tylko kibicować.
Zerkając na nią, prychnął.
Zmarszczyła brwi. – Co to za spojrzenie?
– Felix prawie został twoim dziadkiem! – zauważył z goryczą.
Słysząc to, Kathleen zaniemówiła.
Niemniej jednak trzymał ją za rękę i szli






