– W porządku. Charles, możesz już przestać się o to martwić. Teraz porozmawiajmy o Vivian. Słyszałam, że dzisiaj udało jej się ciebie rozpoznać – stwierdziła Kathleen.
Charles skinął głową w odpowiedzi.
Kathleen potarła brodę i powiedziała: – To dobrze. To oznacza, że są chwile, kiedy ma jasny umysł.
– Ale wkrótce potem zaczęła wrzeszczeć – powiedział zmartwiony Charles.
– Pojedź ze mną jutro do r






