Richard spojrzał na nią i zacisnął usta, po czym wyszedł z pokoju.
Schodząc przygnębiony po schodach, zerknął w stronę jadalni.
„Jak poszło?” – zapytał Samuel.
„My… zerwaliśmy” – wymamrotał Richard, mając nadzieję, że Samuel go pocieszy.
„Gemma jest wreszcie wolna. Od dzisiaj możesz dotrzymywać towarzystwa tej wariatce” – skomentował oschle Samuel.
Richardowi odjęło mowę.
„Richard, jesteś w dużej






