– Doprawdy? – Kathleen była niewzruszona. – Kto ośmiela się to robić?
– Trevor Hoover – odpowiedział Yadiel.
Słysząc to nazwisko, wpadła w furię. – Ten stary bydlak! Chce kłusować, co? Niech więc to zrobi!
– Ale pan Macari włożył w ten zespół całe serce i duszę. – Yadiel zmarszczył brwi.
– Wiem. Nie odpuszczę temu człowiekowi tak łatwo. Poproś kilku swoich ludzi, żeby zostali i szukali Samuela. Ni






