– Co powiedziałeś? – Twarz Ronalda pociemniała.
– Haha. – Trevor zadrwił. – Jeśli się nad tym zastanowisz, dla ciebie nie ma już odwrotu. Jeśli nie będziesz ułatwiał mi życia, myślisz, że rodzina Macari ci odpuści?
Ronald był oszołomiony.
– Po prostu przekaż pozostałe dokumenty. Nie zawiodę cię. – Z tymi słowami Trevor się rozłączył.
Ronald wiedział, że Trevor chce tylko pozostałych dokumentów, kt






