Opuszki palców Ashley już dotykały telefonu.
Oczy Samuela błysnęły ostrzegawczym spojrzeniem. – Zabierz rękę!
– Samuelu, wkrótce się ze mną zaręczysz. Nie uważasz, że to brak szacunku wobec mnie, skoro wciąż używasz rzeczy swojej byłej żony? – Ashley nie mogła tego dłużej znieść.
Samuel był zbyt bezduszny.
– Jestem osobą, która uratowała ci życie! – wrzasnęła Ashley.
– Kiedyś należałem również do






