Tang Ruochu potrząsnęła jednak głową.
– Prawdopodobnie nie.
– Więc gdzie mogła pójść?
– Nie wiem.
Zaledwie Tang Ruochu zaczęła się zastanawiać, czy nie powinny się rozdzielić, by kontynuować poszukiwania, jej telefon zaczął dzwonić.
Tang Ruochu odebrała. Z drugiej strony dobiegł głos Song Anyi:
– Ruochu, przepraszam, coś mi wypadło i muszę już iść. Nie czekajcie na mnie. Przeproś ode mnie Xiaoxia






