Tang Ruochu nie wiedziała, jak długo była nieprzytomna. Wiedziała tylko, że gdy się obudziła, znajdowała się w bardzo ciemnym miejscu. Panował tam gryzący, obrzydliwy zapach stęchlizny, który wywoływał u niej mdłości.
Usiadła, wciąż zamroczona, i odkryła, że jej kończyny są skrępowane linami. Była niemal całkowicie unieruchomiona.
Tang Ruochu zamarła na chwilę i spróbowała sięgnąć pamięcią wstecz.






