Serce Tang Ruochu zamarło i opadło na samo dno. Mogła jednak tylko utrzymać chłodny wyraz twarzy. „Nie zbliżajcie się, w przeciwnym razie źle się to dla was skończy”.
Ale dlaczego czterej mężczyźni mieliby jej słuchać? W mgnieniu oka podeszli już do Tang Ruochu. Powiedzieli: „Hahaha, ta groźba to za mało. Dziś w nocy musisz być uległa i zabawić się z nami. Może jeśli zadowolisz naszą czwórkę, wypu






