Tang Ruochu nie wahała się ani chwili po wyjściu od Qin Yi'an. Wzięła taksówkę prosto do biura.
W drodze powrotnej pięści Tang Ruochu zaciskały się na myśl o ostatnich słowach diwy.
„Czy naprawdę tak łatwo mnie gnębić? Dlaczego inni ciągle mnie prześladują? Czy moja wytrzymałość i gotowość do kompromisu są w oczach innych jedynie oznakami słabości? W przeciwnym razie, dlaczego ich działania stają






