Lu Shijin przyciągnął Tang Ruochu do siebie.
– Bratowa~ – zajęczał Lu Shengyao.
Widząc to, Ying Xiaoxiao pokręciła głową i westchnęła. Klepiąc go po ramieniu, próbowała go pocieszyć. – Módl się za siebie, Lu Shengyao.
– Ying Xiaoxiao, czy jesteś niezwykle szczęśliwa, widząc mnie w tarapatach? – zapytał niezadowolony Lu Shengyao, słysząc sarkazm w jej głosie.
Ying Xiaoxiao szeroko otworzyła oczy i






