Słysząc, jak Luna wspomina Lunę Gibson, Joseph zmarszczył brwi i ściszył głos: „Gdyby wciąż uważała nas za rodzinę, dawno by wróciła do domu! A teraz rozgrywa te wszystkie gierki, udaje taką tajemniczą. Odesłała swoją córkę do domu, ale jej samej, nawet kosmyka włosów nie widziano.”
Obok niego Natasha również zmarszczyła brwi. „Pani Luno, rozmawiamy z panią o naszej najmłodszej córce, nie musi pa






