– Patrząc na to obiektywnie, jesteś bardziej zmęczona niż ja, prawda?
Słowa te sprawiły, że Aura lekko zbladła.
Ale trwało to zaledwie sekundę.
Potem westchnęła i zadrwiła: – Dopiero po sześciu latach się o tym wszystkim dowiadujesz?
Następnie Aura wzruszyła ramionami. – Przyznaję, przegrałam z tobą i tym małym diabłem, ale to nie znaczy, że wygrałaś…
Pochyliła się, położyła na stole, podnios






