Stojąc na zimnym wietrze, Luna patrzyła, jak trójka członków rodziny Gibson wsiada do samochodu i odjeżdża.
Od dzieciństwa miłość ich rodziców skupiała się wyłącznie na Aurze. Ona nie otrzymała ani odrobiny.
"Luna!"
Gdy tkwiła w swoim oszołomieniu, Anne już do niej podbiegła.
"Wszystko w porządku?"
"W porządku."
Anne zaczepiła ją serdecznie pod ramię i powiedziała: "Chodź, pójdziemy do mnie






