"O mój Boże..."
Gdy tylko palec Luny przebił płótno, Alicja wykrzyknęła w szoku: "To ulubiony obraz pana Allena! Luno, nawet jeśli mnie nienawidzisz, nie musisz posuwać się tak daleko, żeby zniszczyć ten obraz tylko dlatego, że mi się podoba?"
W nocy w sali wystawowej nie było wielu osób, a miejsce, w którym stały, było słabo oświetlone, więc początkowo nikt nie zauważył zamieszania między nimi.






