W rogu drugiego piętra rozmawiał przez telefon.
A kierunek, w którym patrzyły jego oczy… to był kierunek, w którym popchnęła Lunę!
W jednej chwili twarz Alice pobladła jak u ducha.
– Pan Lynch jest naszym sponsorem, a także mężem pani, na pewno zachowa się sprawiedliwie – powiedziała.
Mówiąc to, kierownik natychmiast wydał polecenie podwładnemu. – Proszę sprowadzić tutaj pana Lyncha!
Wyraz tw






