8:29. Luna weszła do działu projektowego na minutę przed czasem.
Zaraz po wejściu Shannon puściła do niej oczko. „Ktoś na ciebie czeka w twoim biurze. Czeka już od jakiegoś czasu.”
Luna zmarszczyła brwi w konsternacji i pchnęła drzwi. Smukła sylwetka Joshuy spoczywała na jej krześle biurowym, a wzrok skupiony był na szkicach i projektach rozrzuconych po całym biurku.
Kiedy usłyszał, że weszła,






