Luna ściskała babcię Lynch tak mocno, jak tylko potrafiła, wbijając w nią wściekłe spojrzenie. "Ten obraz, który zniszczyłam, był repliką. Nawet nie był prawdziwy, ale nawet gdyby był, nie masz prawa mnie za to pouczać!"
"Dyrektor Luno..." Rozległo się nagłe pukanie do drzwi i weszła Courtney. "Pan Lynch prosi panią do..." Courtney zatrzymała się jak wryta, widząc scenę, która się przed nią rozeg






