Luna zmarszczyła brwi i wymusiła słaby uśmiech. – Jak to możliwe?
Widziała w wiadomościach w supermarkecie, kiedy była tam wczoraj wieczorem z Neilem, że Aura weszła na pokład samolotu, a nawet pokazali jej zdjęcie, jak pozuje przed swoim uniwersytetem w Auslandzie. To oznaczało, że nie mogła być już w Banyan City.
– To prawda – westchnęła Natasza. Podniosła głowę, a jej zaczerwienione oczy wpatry






