– Pani Luno, nie spodziewałam się pani wizyty – Natasza uśmiechnęła się niezręcznie w stronę Luny. – Wiem o wszystkim, co wydarzyło się na przyjęciu urodzinowym.
Spojrzała na Lunę poważnie. – Powinnam pani podziękować. Mimo że moja starsza córka jest tak nieodpowiedzialna, odmawia powrotu przez te wszystkie lata, jestem wdzięczna, że tak długo pani opiekuje się Nellie.
Luna zacisnęła usta, posyłaj






