Lunie zamarł dech w piersi. Jej przypuszczenia się potwierdziły; Nellie zaczęła uczęszczać do tego samego przedszkola, co Neil.
– Panie Lynch, obawiam się, że jest pan w błędzie – zaczęła Luna. – Naleganie Nellie, by chodzić do szkoły z Neilem, musi wynikać z tego, że są ze sobą bardzo blisko. Nie sądzę, by to miało cokolwiek wspólnego ze mną. Nigdy nawet jej o tym nie wspomniałam.
Posłała mu lekk






