Samuel kontynuował surowo, wpatrując się w twarz Malcolma z dystansem: „Czy naprawdę myślisz, że nie mam pojęcia o twoich zamiarach? Odkąd dowiedziałeś się, że pochodzenie Riley kryje w sobie coś wyjątkowego, planowałeś podsycić konflikt między Joshuą a tą osobą. Gdybym cię nie powstrzymał, sprowadziłbyś tu tę osobę, by walczyła przeciwko Joshui. Mam rację?”
To było bardzo ostre i brutalne pytanie






