„Nic” – zadrwił Joshua, patrząc na Malcolma. „Mam nadzieję, że zapamiętasz, iż nie puszczam ci płazem tego, co się dzisiaj stało”. Po tych słowach wskazał na windę za plecami Malcolma. „Winda jest tutaj. Powinieneś już iść.”
Malcolm zmarszczył brwi, patrząc na Joshuę, a jego umysł zaczął pracować na najwyższych obrotach. Musiał przyznać, że byłoby lepiej, gdyby Joshua zrobił mu coś natychmiast, za






