– Kiedy to konieczne... – Joshua przerwał. – Możemy użyć naszej najgroźniejszej broni.
Brwi Luny zmarszczyły się na te słowa, gdy zapytała zdziwiona: – Najgroźniejszej broni?
Jaki rodzaj śmiercionośnej broni posiadali ona i Joshua?
– Najgroźniejszej broni, by uszczęśliwić starszą osobę. – Joshua uśmiechnął się lekko, stojąc za nią. Jego niski, głęboki głos zadudnił przy plecach Luny. – Nie zapomin






