Kamerdyner Fred zmrużył ostro oczy, słysząc słowa Luny.
– Jestem pod wrażeniem. Pani Luna to bez wątpienia jedyna spadkobierczyni rodziny Landry. Zachowuje Pani taki spokój i posiada zmysł ostrej obserwacji, który przeraża wielu ludzi.
Po westchnieniu wyciągnął z kieszeni urządzenie nagrywające.
– Oczywiście, Pani Luna ma prawo mnie podejrzewać. Jak śmiałbym próbować zrujnować reputację Pani Matki






