Na te słowa w całym ogrodzie zapadła cisza.
Rosalyn odwróciła się i spojrzała na Joshuę, a jej twarz zbladła.
– Co… Co masz na myśli?
Luna również odwróciła się i wlepiła wzrok w męża.
– Joshua, czy ty właśnie powiedziałeś, że kamerdyner Fred i Mickey… mścili się na babci Lynch?
– Czyżbym się mylił? – Joshua posłał lodowate spojrzenie Fredowi i Mickeyowi.
Ich twarze spochmurniały, a Fred zmrużył o






