W głosie mężczyzny brzmiała nuta uśmiechu, ale z jakiegoś powodu Luna poczuła niepokój.
W końcu nikt – ani razu w jej ponad dwudziestoletnim życiu – nie powiedział czegoś takiego, komplementując jej córkę przy pierwszym spotkaniu.
Jeśli dobrze pamiętała, było to jej pierwsze osobiste spotkanie z Thomasem Howardem i nie byli nawet znajomymi.
Jednak bez względu na to, jak nieswojo się czuła, uśmiech






