Oszołomiona prośbą Joshuy, Yannie wpatrywała się w niego z niedowierzaniem.
— Panie Lynch, czy pan… mówi poważnie?
Tego ranka Luna dopiero co kazała jej trzymać się z daleka od Thomasa, a ona odmówiła. A teraz, tak nagle, Joshua chce, by zbliżyła się do Thomasa?
— Tak. Po głębszym namyśle stwierdzam, że jesteś do tego idealną osobą — odparł Joshua.
Joshua widział, jak Yannie ostentacyjnie sprzeciw






