Umysł Luny był początkowo wypełniony niechęcią do Kate, ale gdy tylko to usłyszała, podniosła głowę z zachwytem.
— Znalazłeś ich?
— Tak. — Joshua uśmiechnął się kącikiem ust i przyciągnął Lunę do siebie, kładąc jej głowę delikatnie na swojej piersi. Zawsze czuł spokój, czując jej oddech na sobie.
— W zasadzie potwierdziłem ich tożsamość, ale muszę jeszcze poczekać na wyniki DNA.
— Potrzebuję jeszc






