Po założeniu maski tlenowej starzec wyraźnie poczuł się lepiej. Jenny odetchnęła z ulgą. Prawdopodobnie uda im się wytrzymać do przyjazdu karetki.
Całą swoją uwagę skupiła na staruszku. Nie zauważyła, że spojrzenia, jakimi wszyscy ją obrzucali, uległy zmianie.
Dziesięć minut później przyjechała karetka. Kiedy Jenny wchodziła do ambulansu razem z ratownikami, Alec zapytał: "Też jedziesz?"
"Jestem j






