„Oczywiście, że kryłby swojego przyjaciela” – pomyślała Jenny.
Przypomniała sobie rozmowę telefoniczną, którą odbyła z Alekiem tamtego dnia. Jego ton był nienaturalny, choć wtedy niczego nie zauważyła. Jednak teraz, z perspektywy czasu, wydawało się to oczywiste.
Nic dziwnego, że Alec nie odwiedzał jej przez ostatnie kilka dni. Nie kontaktował się z nią również zbyt często. Prawdopodobnie bał się,






