Yvonne nie była w nastroju, by przysłuchiwać się rozmowom personelu. Jej myśli krążyły wokół Aleca i założyła, że najprawdopodobniej towarzyszyła mu Jenny. Jej nastrój natychmiast się zepsuł. Spojrzała na siedzącego naprzeciwko Sama. "Skoro jest tu Alec Faust, powinniśmy przynajmniej się z nim przywitać. Jeśli Bloomowie zyskają jego poparcie, wkrótce będziemy mogli przejąć stery w Konglomeracie Bl






