Kiedy Gilbert odszedł, Marigold wybuchnęła płaczem i zaczęła głośno lamentować, przyciągając uwagę innych podróżnych. Stojąc obok niej, Zack czuł na sobie intensywne spojrzenia, jakby ludzie zastanawiali się, co takiego zrobił tej biednej, histerycznie płaczącej dziewczynie. Czuł się zażenowany i po chwili wahania w końcu się odezwał: – Eee… nie płacz. Gilbert pojechał w podróż służbową. To nie ta






